niedziela, 29 października 2017

powoli

Na placu boju idzie to wszystko bardzo powoli, więźba ledwie skończona, nic samemu nie można zrobić. Zostało jeszcze trochę mozolnego murowania skosów, bardzo mnie to denerwuje, dużo docinania.Za cały dach 253m2 zapłaciłem 5100zł za robotę, ale sam biłem łaty. Blachy poszło 330m2.
To cena kompletnego dachu z rynnami i wszystkim oprócz podsufitki.
Może trochę więcej kasy, ale w czasie tego się tak nie odczuwa, poza tym deski usztywniają dach, i na pewno będzie ciszej.
Ile płaciłeś za Diamanta i czy zrobili Ci to na gotowo? Słyszałem, że można to wyciągnąć na lustro, ale to nie jest dobre bo schnie pół roku i lepiej zrobić jak papier 500-kę.
Ja będę robił tynki na wiosnę i zastanawiam się czy robić tradyszyn tynking and faking szpachling czy raczej gipsum ścianum nie ścieranum. Dużo cza dopłacić za mało roboty?
Cenowo za robotę dekarzy u mnie podobnie, obecnie trwają pracę nad blachodachówką zdjęcia realizacji wkrótce.Na gipsowe i tak trzeba kłaść gładź z prostego powodu - zawsze ktoś coś obije i będzie dziurka, ryska a jak już położysz gładź wuko to widać różnice w strukturze przynajmniej u mnie przy Baumicie gipsowym tak było. Moje zdanie takie - tylko gips i później gładź, w garażu i kotłowni mam cem-wap (też baumit) i teraz zrobiłbym gipsowe. Co inwestor, co tynkarze to inne zdanie a Ty i tak zrobisz po swojemu... (a dzieciaki i tak obiją ścianę, czy cem-wap czy gipsową a wtedy i tak zaciągasz gładzią).
Dobra masz dom z poddaszem, to może lepsza papa od tej folii i to stąd. Tylko pytam, bo na pierwszy rzut oka wydało mi się to niepotrzebne, ale zaczynam widzieć sens. Nawet to pełne deskowanie. Tylko kasa większa, ale może warto.
Kupiłem komin BRATA Uniwersal mam nadzieję że będzie ok.
Dach bardzo powoli się deskuje. Wszystkie prace idą praktycznie na raz. i absolutny brak czasu na wszystko. Papa na dachu - po co to? Zjeździłem całe Łódzkie wydzierając stare słupy telekomunikacyjne i wszędzie płasko, kapliczki z kolorowymi wstążkami i papa na dachu. Pierwsze rozumiem, drugie mnie nawet oczarowało, ale ostatniego nie pojmuję.
U nas jak kto robi poddasze użytkowe, to leje drugi strop po skosach. Kupa kasy, ale taki mamy system. Wtedy nie ma problemu z pękaniem skosów, ale i ocieplenia dużo nie wejdzie, bo tylko 10cm styro w beton i może trochę między krokwie, ale nikt tam nie daje.
A wieczorem nawet kompa nie chce się włączać ze zmęczenia.

słupki

przecież same przydatne rzeczy tu piszemy.ja dziś się czuję jakby wielki kamień mi spadł z serca. Po wielu bezowocnych dniach poszukiwań i przemyśleń co zrobić z nieszczęsnym HEBem i wieńcem skośnym dziś wracam od naszej kierbud z dobrymi nowinami. Wzięła się za przeliczenie dachu na "jętkowy" cokolwiek to ma znaczyć, a w związku z tym wyrzuci słupki na poddaszu i HEB ze stropu. OBY!  Coś tam będą z cieślą też razem kombinować  wentylacja Warszawa. No i wieńca na tej ścianie między garażem a resztą domu nie kazała robić, bo nie widzi uzasadnienia
Długość krokwi to 810 i te nad tarasem 930 I w tym cały jest ambaras, żeby dwoje chciało na raz  widać jak się chce to da się wszystko. U mnie  2 płatwie wspierają się właśnie na jętkach i całe obciążenie jest przekazywane poprzez krokwie na murłatę. Podeślij jakieś zdjęcia jak u ciebie sytuacja z budową.A pytałam już o drzwi? Jakiej wielkości będziecie mieć drzwi do spiżarki obok kuchni? I do wc? Dokładnie, dach jest typu jętkowego i na nich spoczywają płatwie. Drzwi do spiżarni będą węższe, tak aby w środku zmieścił się regał, nie pamiętam dokładnie ile, takie zmiany są na głowie żony, to samo tyczy się drzwi do wc. Kolorystycznie chaber będzie wzorowany na projekcie Goździk link, czyli biała podbitka (farba już czeka) dachówka Roben piemont antracyt, elewacja złamana biel, czarne rynny, biała lub czarna deska okapowa, schody również będziemy robić jak w Goździku.
Jeśli chodzi o słupy na parterze to wymurowaliśmy najpierw z maxa dwie ścianki i do nich zbiliśmy skrzynki z desek, to trzeba dobrze podeprzeć i można śmiało lać beton. U nas wyszło to bardzo ładnie i równo.
U mnie jest skrócona ściana przed schodami od strony wejścia. Polecam każdemu ponieważ schody są bardziej doświetlone, i więcej światła pada na komunikacje od strony salonu (przesunęliśmy też okno w salonie aby było jaśniej) oraz ładnie prezentuje się drugi słup. Jedyny minus to krótsza szafa pod schodami. W projekcie jest to narysowane na równo, natomiast w wizualizacji jest to przesunięte o długość dwóch schodów.

O ile dobrze pamiętam to  różni się tylko balkonem z przodu. My nie chcieliśmy tego robić bo:
1) balkon wyszedł by od strony północnej
2) większy koszt (stal do zbrojenia, beton, szalunek, wylewka, barierka, drzwi balkonowe, więźba, robocizna - na moje oko niecałe 10 tys. zł)
3) kolejny radiator oddający ciepło na zewnątrz ( jestem uczulony na jakiekolwiek straty ciepła, założyłem się że przez drugą zimę spalę nie więcej niz 2,5t ekogroszku - wg mnie jak najbardziej realne)
W sieci jest dziennik budowy , już tam mieszkają. Długo szukaliśmy odpowiadającego nam projektu, mieliśmy wybrany inny, chaber był odrzucony przez nas przez małą kuchnię, w końcu przez przypadek weszliśmy na jego wizualizację i zaświeciła się lampka - przecież to można poszerzyć, no i poszerzyliśmy kuchnię, komunikację i garaż - dla nas jest teraz fit.
Jeśli chodzi o wymianę spostrzeżeń to proponuję aby ktoś założył osobny wątek na jakimś forum lub nowy dziennik budowy i zrobimy z tego zlepek naszych budów, na pewno się to komuś przyda jak nie teraz to w przyszłości. Ja niestety nie mam czasu na moderowanie takich rzeczy ale na ile będę mógł to podzielę się swoimi doświadczeniami. Chyba nie chciałbym aby z mojego dziennika budowy zrobiono publiczne miejsce dyskusji w dodatku nie na temat mojego domu a innych, takie moje zdanie.
Pozdrowienia dla wszystkich u których temp na zewnątrz przekracza temp ciała
A w jakim kolorze planujecie Chaberka na zewnątrz? Mnie się coraz bardziej podoba dach grafitowy/antracytowy, ale wiem, że droższy niż standardowe czerwienio-ceglaste kolory. A elewacja taka złamana biel.  A jak u was?

BTW - jak zalewaliście słupy te na parterze? Jak im skonstruować szalunek, żeby miał ręce i nogi i się dobrze=równo zalało?

któryś z was pisał, że skrócił ścianę przy schodach i zrobiła się większa przestrzeń. O ile to można zrobić? Bo widzę na rysunku, że w moim  ta ściana jest równo z tym słupem przy schodach i trochę mi się ciemno zrobiło - szykuję się na mini-demolkę, ale nie wiem ile tego urąbać... Jak macie?
Wieniec skośny będę robić bo to tylko trochę betonu i drutu więcej.
Ścianki działowe na poddaszu będę robić z pustaka 11,5 na to delikatny wieniec, a w miejscach podparcia płatwi będzie wylany słup betonowy.

nadproże

1. kto wam zdecydował o zamianie HEBa na tą belkę? Tzn, czy jak poproszę firmę od stropu, żeby tak zrobili to czy to będzie ok?
2. Kierbud nie upiera się nad skośnym wieńcem, a tylko nad wieńcem dookoła domu. My nei mamy okna balkonowego w sypialni, Chaber 1 ma tylko duże okno 180*150. Czy mogę dojechać tak prawie do okna wieńcem poziomym, a potem już tylko nadproże tego okna? (Nie mamy jako tako szkód górniczych w oświadczeniu z kopalni i żadnych innych wzmocnień nie robiliśmy).
3. Czy robiliście może wieniec na gruncie? My nie, bo stwierdziliśmy, że to takie przeprojektowane trochę. Więc może i ten HEB jakiś studencina wrzucił, bo mu było łatwiej (bo sam tego nie płaci i nie buduje).
4. Co do grubości stali na strop - po prostu zamówiłeś tylko fi12 patrząc na ilości wszystkich drutów potrzebnych? A kto ci robił strop?
5. Rozumiem, że na pierwszym zdjęciu widać pręty do słupków i do wieńca, który dodałeś przy tych "małych" pokojach, tak? I wtedy wcale nie ma słupów czy są ponad wysokością sufitu na poddaszu? Ja się ciągle zastanawiam jak potem ostatecznie obrobić te słupy co by ich nie było w ścianach, bo pewnie zwykły tynk nie zapobiegnie mikro pęknięciom po jakimś czasie.
6. Jakiej szerokości planujecie drzwi do spiżarki, ja myślałam o jakichś małych, np 60, żeby zrobić trochę więcej miejsca na półki wewnątrz. A w związku z pomysłami mojego murarza, mam pytanie: czy da się futryny (takie drewniane, regulowane) przymocować do płaskiej ściany? Tzn bez żadnego słupka wystającego? (mam nadzieję, że wiadomo o co mi chodzi)
Kurcze, tyle wątpliwości.... a tylko jedna możliwość wybudowania.1. O zmianie na belkę z HEB zdecydował projektant, zatwierdził kierownik budowy, zapytaj co twój kierbud o tym sądzi
2. Nie wiem z czego budujesz, gdybym budował z ceramiki to zrobiłbym tak jak piszesz, czyli wieniec po długości domu i ok 1.5m w ścianę szczytową, Można połączyć z nadprożem, gdzieś widziałem zdjęcia chabra 3 z takim rozwiązaniem.
3. Nie robiliśmy wieńca górnego w ścianie fundamentowej jeśli o to pytasz, projektuje się na różne warunki, tak aby później nie odpowiadać za ewentualne szkody, wrysować jest łatwo a później inwestor płaci
4. Sam wyliczyłem sobie ile stali potrzebuję na strop, ponieważ miałem powiększoną jego płaszczyznę. Zostało mi 1.5 pręta fi 12  Bardzo prosto się to liczy.
5. Te pręty w środku wyciąłem. Z początku miałem zamiar robić słupy betonowe ale szybko zrezygnowałem. Reszta prętów jest pod wieniec. przepychanie rur Warszawa Słupki będą montowane ponad sufitem na poddaszu tak jak piszesz. To będzie pękać na 100% zwłaszcza że montujesz do tego bezpośrednio futrynę. Nawet kierbud był tego samego zdania. Normalnie trzeba by je zakryć płytą GK - trzaśniesz parę razy drzwiami i będzie pękać, poza tym te słupki drewniane pewnie też będą w jakiś sposób pracować.
6. Też tam damy "chudsze" drzwi, da się zamontować do płaskiej ściany, u nas tak właśnie będzie.

sobota, 11 lutego 2017

praca

I ile ci pracownicy mieliby zarabiać? Fakty są takie, że ludzie mają pracę, aczkolwiek nie zawsze legalną albo dobrze płatną. Ale wczoraj słyszałem w ogólnokrajowym radiu ogłoszenie Lidla poszukującego pracowników. Czy państwo zapłaci więcej od Lidla? Co jeśli formalni bezrobotni nie będą chcieli pracować, bo mają lepiej płatne zajęcia bez umowy? Nie chcę straszyć red. Wosia, ale realizacja pomysłu mogłaby być niewypałem na starcie, a wtedy miałby problem z dalszym bajkopisarstwem.
Bajką jest oczywiście jakoby ‚Ameryka wyszła z kryzysu lat trzydziestych tak szybko’. 16 lat kryzysu (1929-45) to ma być ‚szybko’? Interwencjonizm Roosevelta był kontynuacją interwencjonizmu Hoovera, miał jedynie nową nazwę i kryzysu nie powstrzymał, tylko wydłużył. A sam kryzys poza interwencjonizmem w jego trakcie miał przyczynę w pobudzaniu popytu przez świeżo powołany bank centralny FED (1913), który po wojnie postanowił ‚przyspieszyć wzrost’ i ‚przyspieszył’. Kryzys miał zatem przyczyny w państwowym interwencjonizmie przed i w trakcie. Czy to nie przypomina obecnego kryzysu i pobudzenia popytu przez FED przed rokiem 2008? FED dalej pobudza popyt, a Trump chce powtórzyć hooverowski interwencjonizm, ciekawe jak się to skończy, może podobnie? Na szczęście obecnie gospodarka USA ma dużo mniejszy udział w światowej gospodarce niż w 1929 roku i Ameryka zaszkodzi bardziej sobie niż reszcie świata.Juz to bylo przerabiane w PRLu i wiemy jak to sie skonczylo.
Wszyscy mieli gwarantowana prace tylko ze nie bylo nic do kupienia.
Państwo jest najgorszym pracodawca jaki moze byc. Prosze mi pokazac jakiekolwiek przedsiebiorstwo panstwowe ktore osiaga dobre wyniki finansowe. Te wszystkie Orleny, KGHMy i inne panstwowe firmy maja za zadanie dawac posady rzadzacej partii a nie pracowac wydajnie. Co trzyma Polske we wzroscie to gospodarka prywatna. Jesli dodamy jeszcze panskie mzonki i polska ekonomia kompletnie sie wylozy. Zastanawiam sie czy mial pan kiedykolwiek jakies kursy ekonomii, jesli tak to chyba byly kursy ekonomii marksistowskiej. Radze jechac do Korei Polnocnej, tam napewno gwarantuja prace kazdemu. Po pobycie w Korei Polnocnej dobrze by bylo pojechac do Korei Poludniowej gdzie nie gwarantuja nikomu pracy i mysle ze wedlug pana Korea Polnocna jest lepsza bo gwarantuje prace kazdemu a to ze ludzie w Korei Polnocnej sa juz o 10 cm nizsi niz w Poludniowej Korei to nie ma znaczenia bo przeciez maja gwarantowana prace.

środa, 23 listopada 2016

słup

Sytuacja: Działka w odległości ok 300m od słupa energetycznego. Na działce postawiłem murowany budynek gospodarczy (do 25m).
W ubiegłym roku odwiedziłem Tauron, żeby wszystkiego się dowiedzieć, i żeby mnie niczym nie zaskoczyli.
Miła pani wyliczyła mi koszty według cennika, zapewniając że wszystkim się sami zajmą, łącznie z pozwoleniami od sąsiadów na przejście lini przez ich działki.
Nie podpisałem umowy tylko dlatego, że nie byłem pewny czy wyrobię się z budową na czas.
Teraz budynek stoi, zostało mi zrobić instalację i powinno być wszystko ok.
Dzwonię na infolinię do Taurona, żeby się umówić na podpisanie umowy - a tam zonk.
Kobieta wylicza koszt przyłącza. 178 zł brutto razy liczba kilowatów z warunków przyłącza (14) + 100 metrów razy ok. 40 zł.A drogą nie mogą? Po co od razu pozowlenie. ja mam puszzcone drogą i nikt mi się nie musiał zgadzac. Słupy i kapble do mojego ogrodzneia były robione na koszt energetyki - a było 4 słupy i ok. 160 mb do ciagnięcia. Płaciłem tylko za kilwaty tzw. przyłaczeniowe ok. coś 150 za 1 kw. Za skrzynkę i podłaczenie skrzynki i kabel od skrzynki do domu ok. 50 m kosztowąło mnie u elektryka miejscowego 600 zł. Więc nei wiem jaką ma politykę twój energetyczny załad, ale mój musiał wpuścić w budżet, wiec czekąłem jakies 6 miesięcy na prąd.le oburza Cię fakt, że prowadząc media przez cudzą ziemię masz mieć pozwolenie właściciela ? A chciałbyś, żeby sąsiad bez Twojej zgody przeciągnął coś przez środek Twojej działki- i tym samym uniemożliwił zbudowanie czegokolwiek ?
Jeśli nie chcesz zapłacić Tauronowi to sam wynajmij ekipę , która Ci pociągnie te 300 m - przecież nie musisz korzystać z Tauronu.
Z drugiej strony - jeśli nie chcesz za to płacić to poczekaj aż Tauron umieści Cię w swoich planach rozwoju sieci (nie wiadomo ile to lat będzie trwało ) i jedź na agregacie.
Możesz też wziąć firmę konkurencyjną. Niestety - tak to jest w tym kraju, że za wszystkie przyłącza mediów trzeba zapłacić - najwyżej się nie zgodzisz na przekazanie im klimatyzacje . Ale wtedy to Ty będziesz usuwał usterki i dbał o sieć.
Rozumiem, wszystko się zgadza. A dalej Tauron ogłasza przetarg na wykonanie prac. Wyłania firmę, która wykona fizycznie 300 metrów przyłącza od słupa do granicy mojej działki a ja mam pokryć koszty tego wykonania. Materiały i robociznę. Ile? Tego nikt nie określi, będzie wiadomo dopiero po przetargu.
Czyli podpisuję umowę na przyłącze, pokrywam koszty ok. 7 tys. i dopiero dowiaduję sie ile mam mnie wszystko kosztować montaż klimatyzacji. Więcej, nie mam możliwości wycofania się bo wywalam w błoto 7 tys.
Nadal nie wierzę w to co usłyszałem, ale pytałem kilka razy i mówilem dużymi literami. Łudzę się tylko, że ta łajza po drugiej stronie druta nie wiedziała o czym mówi, bo co chwilę prosiła żebym czekał na telefonie i z kimś się konsultowała. Mam nadzieję że to efekt "głuchego telefonu".
Błagam czy na pewno mam pokrywać koszty wykonania instalacji, która nie będzie moją własnością i która pójdzie nie przez moją ziemie? I za co w takim razie mam zabulić te 7 kafli?

projekt

Lubie wiedzieć, co skąd i czemu nie inaczej, stąd zainteresowanie. Właściwie to projekt dotyczy przyłączy i całej instalacji wew.
O takie informacje mi chodziło  Wodomierz zatem zmieniam na 3/4".
Wymiar 1m to taka moja asekuracja bo nigdzie nie znalazłem konkretnych informacji, a coś mi nadal się kojarzy, że tak powinien być instalowany wodomierz. Przypuszczam też, że mogło rozchodzić się o przejście przewodu "do domu", możliwe, że coś pomieszałem. Zatem czy są jakieś wytyczne co do materiału jakim powinna wpływać woda do domu  powiązanych z max odsunięciem(1m) wodomierza od lica ściany przez/pod która przechodzi ?Są tam m.in. rysunki przedstawiające sposób montażu w studni oraz na ścianie w budynku.
W projekcie przyłącza wodociągowego powinien znajdować się rysunek ze szczegółem podejścia.

Dla poboru wody do 5m3/h wystarczający jest wodomierz DN20 czyli 3/4"
Idea budowy przyłącza z PE jest taka, żeby po drodze nie było żadnych połączeń (od zasuwy do zaworu), dlatego też dziwi mnie, że gdzieś wymagają stalowej rury, nawet kwasoodpornej (niepotrzebna komplikacja i zwiększanie kosztów). Czasem wymagana jest rura osłonowa ale to w specyficznych wypadkach (blisko naroża budynku, przejścia pod siecią ciepłowniczą itp.)

Kratka odpływowa wymagana jest w kondygnacjach podziemnych (piwnice, pom. gospodarczej poniżej gruntu).
Wodomierz można zamontować też np. w garażu nadziemny i wtedy kratka nie jest wymagana. (tu montaż w studni wiec n/d)
A u mnie w wodociągach się zmieniło jeszcze dwa lata temu PE wchodziło do domu ale teraz jak wystąp[iłem o warunki to ma być zmiana z PE na stal 1,5m przed wejściem do domu.
Zestaw wodomierza w studni zwykle wygląda tak: rura PE50 - kształtka przejściowa z GW PE/stal 50/2" - redukcja ocynk 2" / 3/4" - nypel 3/4 + zawór kulowyt 3/4 lub zawór kulowy 3/4 wkrętno-nakrętny - wymagana przestrzeń na wodomierz - zawór kulowy 3/4 - nypel - zawór zwrotny - nypel - zawór kulowy 3/4 - nypel - redukcja 3/4 / 2" - kształtka przejściowa z GW PE/stal 50/2"0 rura PE50

Rurę PE można śmiało poprowadzić do samego domu (pod lub przez fundament) i dopiero tam przejść na inny system np. PP,  naprawa awarii wodociągu  chociaż tak jak pisałem na wstępie - najlepiej pytać u zarządcy sieci.

sobota, 19 marca 2016

data

Dziś jest podobnie jak przed wiekami. W kościołach mało ludzi,nagonka na KK wzrasta,wiara zamarła.Ludzie patrzą tylko za tym co dziś,co "dla mnie" i co daje kasę-reszta nic nie warta.Tak mysłą doroli,młodzież i dzieci.. Polskie dzaidostwo i ówczesny Chrzest Polski nie ma tu nic do rzeczy. Mieszko szedł ogniem i mieczem zakładając wiarę katolicką.Stąd do dziś dnia bojażń wiernych.To raczej było przyjęcie katolicyzmu kiedy brał ślub z dobrawą.To był akt polityczny bo inaczej Mieszko by zginął od mieczy swych ówczesnych sąsiadów.Mieszko to nie jest nazwa imienia pogańskiego a chrześcijańskiego.Po upadku państwa wielkomorawskiego i zamordowanie świętopełka przyszła kolej i na Mieszka ale ożenił się z dobrawą choć była brzydka jak noc listopadowa. 966 to symboliczną data upadku niezależnej władzy i służalczego poddania się obcemu mocarstwu tj. Stolicy Apostolskiej. Żaden suwerenny władca Polski, czy to kiedyś, czy też dziś, nie powinien klękać przed władcą lub namiestnikiem obcego państwa jakim jest Stolica Apostolska. Podejrzewam, że ówczesny chrzest dotyczył jedynie władcy i "grupy trzymającej władzę" a lud jeszcze przez wieki został wierny wierze swoich przodków zgodnej z odwiecznym prawami natury. W dziejach ludzkości chyba żaden innym motyw nie spowodował tylu nieszczęść i takiego rozlewu krwi jak wojny religijne. Dokładnie tak. Używanie sformułowania "chrzest Polski , 1050 lat chrztu Polski " to niedorzeczność i przekłamanie. Mieszko to nie Polska. Nie był władcą absolutnym , by mówić "państwo to ja". Podbudowę ideologiczną dla władzy , jej pychy, dało dopiero chrześcijaństwo. Wedle , którego władza pochodzi od Boga. Mieszko przyjął chrześcijaństwo i może jego przyboczna świta. Ludność natomiast trwała w najlepsze "przy wierze ojców". W latach 1035-40 natomiast powstała przeciwko nowej wierze, gdy ta dała się już we znaki. Przyjęcie chrztu przez Mieszka można potraktować jako akt zdrady. Sprzymierzył się bowiem z Niemcami , przyjął ich wiarę , by walczyć ze słowiańskimi braćmi -Połabianami. W końcu , po latach , Niemcy doprowadzili do ich eksterminacji. A w swoim drang nach osten sięgneli po same ziemie Mieszka. Mieszko nie był więc politykiem dalekowzrocznym. Upamiętnianie rocznicy 966 r i używanie górnolotnych sformułowań typu "chrzest Polski" nie wydaje mi z w/w powodu słuszne.W roczniku kapituły krakowskiej prowadzonego przez biskupa piastowskiego państwa Jordana od 968 r. wymienia się : "965 : Dubrowka przybywa do Mieszka" ; "966:Mieszko książę Polski został ochrzczony". Znajduje to potwierdzenie w kronice biskupa Merseburga Thietmara (975-1018) saskiego autora, znającego język słowiański i wielu bezpośrednich świadków czasów Mieszka i Dobrawy. Chyba, że założymy że był to jakiś spisek, taka podpucha, spreparowany dokument, jakaś fałszywka jak z kwitami na biednego Bolka, no nie tego zwanego Chrobrym, który był królem Polski co oznaczało, że z chwilą jego koronacji Polska stała się królestwem. Przyjęcie chrztu przez Mieszka jest równoznaczne z przyjęciem chrztu przez Polskę z prostej przyczyny, że książę Mieszko I był władcą Polski, czy się to komu podoba czy nie, ale w tym sęk, że Lenin jest wciąż żywy.